Sukienki na co dzień i do pracy – jak stworzyć idealny outfit bizneswoman

Nie od dziś kobieta chce wyglądać. Dobrze oczywiście. Już w starożytnym Rzymie, gdy jedwab zdominował inne tkaniny, kobiety przechadzały się odziane w piękne, kolorowe, lejące się suknie. Jak to wygląda dziś? Jak powinna ubierać się kobieta sukcesu?

Rewolucja kobiecego stroju

Pod koniec Średniowiecza w strojach zaczęły pojawiać się coraz bardziej skomplikowane wzory, co wiązało się z postępem w dziedzinie haftu i tkactwa. Renesans natomiast to czas sukien mocno rozbudowanych, warstwowych, z bufiastymi rękawami. Zapewne suknie te były ciężkie, ale jakże szykowne, tym bardziej jeśli podkreśli się je haftami, koronkami, kamieniami czy perłami. Niewątpliwie suknie ewoluowały, a my z perspektywy czasu podziwiamy ich kształty, kolory, fasony w formie klepsydry, stelaże, gorsety. Tak, podziwiamy, wzorujemy się, wznawiamy coś w trendach, ale nie zapominajmy, że kobiety kiedyś nie miały wielkiego wyboru. Gorsety sprawiały trudności w oddychaniu, wywoływały bóle brzucha czy omdlenia, ale nosić trzeba było. Spodnie natomiast przez długi czas stanowiły raczej rodzaj bielizny używanej przez kobiety do jazdy konnej, ale na stałe, jako spodnie weszły do damskiej garderoby w połowie XIX wieku.

Wolności czasem za wiele?

Nastały zatem czasy, w których z jednej strony nie ma już ograniczeń. Wręcz stało się coś jeszcze, a mianowicie podział na modę damską i męską się zatraca. Panuje moda na modelki o urodzie chłopczyc i kobiecych, subtelnych modeli. Wzajemnie reklamują jedną i drugą garderobę, co w niektórych odbiorcach budzi kontrowersje. Kobiety mogą nie mieć ani jednej sukienki w szafie i wciąż wyglądać kobieco. Problem w tym wyborze pojawia się taki, że moda nieujednolicona, jak niegdyś, stała się sposobem na wyrażanie siebie, swojej osobowości, ale też pełnionej zawodowo funkcji. Często wręcz ma podkreślać temperament i charyzmę wymaganą do pełnienia pewnych stanowisk. Żadna kobieta polityk nie pozwoli sobie na krótkie spodenki czy sukienkę na ramiączkach na spotkanie na wysokim szczeblu, a w wielu firmach, korporacjach panuje dresscode mający na celu podkreślenie profesjonalnego wizerunku pracowników, a tym samym całej organizacji. W pewnym sensie ograniczenia zatem nadal są. Sama wiedza i kompetencje to już za mało. Kobiety na wysokich stanowiskach muszą swoim strojem wzbudzać skojarzenia z siłą, decyzyjnością, ale jednocześnie nie wpaść w groteskową przesadę upodabniania się do mężczyzn. Coraz częściej korzystają z pomocy stylistów czy porad zawartych w pismach o modzie i stylu życia.

Sukienka sukcesu

Kobieta dyrektor, prezes, polityk staje zatem przed ważnym zadaniem. Jak zachowując swoją kobiecość, podkreślić strojem bezdyskusyjny profesjonalizm? Zapewne spodniami zrobić to łatwiej, ale co z sukienkami, które przecież też chce nosić? Tu z pomocą przychodzi klasyka. Fasony minimalistyczne, a kolory stonowane, to bezpieczne cechy eleganckich strojów, które zawsze się sprawdzą. Ważnym elementem, na który należy zwrócić uwagę jest długość sukienki. Krótsza niż tuż przed kolano raczej nie będzie dobrze widziana na spotkaniach z klientami. Często wybierana długość to sukienka kończąca się za kolanem z oferty sukienek wizytowych, taka jak elegancka sukienka bez rękawów z dekoltem w kształcie litery V.
Niegdyś głównie decydowały się na taką długość panie po 50 r.ż., a obecnie ze względu na zmieniające się trendy, znacznie młodsze. Z rękawem też za bardzo nie można poszaleć. Już wspomniany brak rękawa nie jest wskazany w sytuacjach zawodowych bizneswoman. Jedynie jeżeli zostanie przykryty żakietem, podobnie zresztą, jak krótki rękaw, może spotkać się z aprobatą. Również dekolt to aspekt sukienki, który może narazić jej posiadaczkę na negatywne komentarze. Jeśli już mowa o klasyce, to najlepiej postawić na delikatne wcięcia pod szyją w kształcie półokrągłym lub karo. Głębokie dekolty odrzucamy. Podkreśleniem kobiecości, przy jednoczesnym zachowaniu elegancji, jest klasyczny krój ołówkowy sukienki. Kwintesencją stylu, od lat królującą w szafach i biurach, jest oczywiście mała czarna. Taką zawsze należy mieć w swojej szafie.

Co poza klasyką?

Kobiety sukcesu niekoniecznie jednogłośnie muszą hołdować klasycznym sukienkom. Kobiecy charakter jest przekorny i czasem skłania do eksperymentowania. Jednym z obszarów do tego na pewno jest ubiór. Różne temperamenty sprawiają, że nie da się wszystkich wcisnąć w bezpieczną biel i czerń. Obecny sezon modowy jak najbardziej sprzyja odrobinie szaleństwa bez naruszania niepodważalnych zasad dotyczących długości, wycięć i stopnia obcisłości, który też nie może być przesadny. Można pozwolić sobie na intensywne, a nie tylko pastelowe barwy, bo okazuje się, że na wybiegach modny stał się zielony, i to w różnych odsłonach. Nadal wyraźny jest kolor kurkumy czy soczystej cytryny, ale coraz bardziej wypierany przez różne odcienie koralu. Ni to róż, ni pomarańcz, ale też nie czerwień. Kolor odważny, ale okiełznany stonowanym odcieniem butów, żakietu czy torebki, może prezentować się szykownie. Również modny brąz w odcieniu głębokiej czekolady pasuje w połączeniu z pastelowymi dodatkami do szykownej profesjonalistki. Dobrym pomysłem jest też delikatna sukienka w kolorze beżowym. Obok tego na ulicach królują wzory. Może nie każde printy nadają się do korporacyjnego klimatu i spotkań z klientami, ale sporo z nich na pewno nikogo nie zrazi. Kwiaty, paski czy nawet motywy zwierzęce mogą stać się choćby subtelnym elementem kobiecego outfitu przełamując nieco, dla tych bardziej temperamentnych, mdły charakter klasycznych kolorów. Do obecnych trendów wkradła się również krata, która jak się okazuje, może nawet zdominować ubiór bizneswoman bez szwanku dla jej reputacji i stanowiska.

Okazuje się więc, że kobieta jeśli chce zawsze ma wybór. Wszystko zależy od jej wyobraźni, na którą inteligentna i szanująca się bizneswoman nie może raczej narzekać. Wystarczy odrobina zainteresowania tematyką mody, niewątpliwej u kobiet sukcesu odwagi i wyczucia smaku, które albo się ma, albo kształtuje je spotykany na bieżąco feedback z otoczenia.